„Burak cukrowy: uprawa, ochrona, przyszłość” – pod takim hasłem odbyła się konferencja zorganizowana przez Krajowy Związek Plantatorów Buraka Cukrowego. Wydarzenie co roku cieszy się dużym zainteresowaniem. Nie inaczej było tym razem.
Autor: dr Agnieszka Kiniec, Terenowa Stacja Doświadczalna, IOR-PIB w Toruniu
Konferencja miała miejsce 6 listopada 2025 roku w Jastkowie k. Lublina. Wzięło w niej udział ok. 350 osób: plantatorów, przedstawicieli świata nauki, firm hodowlano-nasiennych i chemicznych, a także przemysłu cukrowniczego.

Gościem wydarzenia była wiceminister Rolnictwa i Rozwoju Wsi Małgorzata Gromadzka. Zapewniła, że jest otwarta na dialog z przedstawicielami KZPBC, ale należy działać szybko i konkretnie. Tylko takie postępowanie pozwoli na ograniczenie niekorzystnych skutków geopolitycznych umów z Ukrainą oraz krajami Mercosur. Wiceminister Gromadzka podkreśliła, że ważne jest wprowadzenie tzw. środków lustrzanych oraz kontroli produktów rolnych także w krajach docelowych.

Po pierwsze: uprawa
Sukces każdej uprawy zaczyna się od zdrowej i wydajnej gleby. Jako gatunek okopowy burak cukrowy ma na nią duży wpływ. – Produkujemy drogo, niszczymy glebę, nie wykorzystujemy składników pokarmowych – grzmiał Wiesław Gryn, wiceprezes Zamojskiego Towarzystwa Rolniczego. Podał dane, z których wynika, że w Europie są aż 33 mln ha gleb zagęszczonych, podczas gdy w obu Amerykach ok. 3 mln ha, a w Azji – 10 mln ha. Opowiadał o konkretnych błędach w uprawie gleby, pokazując na przykładzie własnego gospodarstwa, jak można ich uniknąć.
Burak cukrowy ma znaczne wymagania pokarmowe. O tym, jak nawozić plantacje azotem, aby zwiększyć zawartość cukru w korzeniach, mówił prof. UPP dr hab. Witold Szczepaniak. Szczególną uwagę poświęcił omówieniu czynników ograniczających efektywność wody i azotu. – Azot będzie efektywny tylko wtedy, kiedy zadbamy o pobieranie składnika z gleby i przetwarzanie go w roślinie – zaznaczył profesor.
Po drugie: ochrona
Podczas konferencji nie zabrakło wystąpień dotyczących ochrony buraka cukrowego przed agrofagami. Dr inż. Wojciech Miziniak z Terenowej Stacji Doświadczalnej IOR-PIB w Toruniu przestrzegał przed pokusą obniżenia dawek herbicydów w warunkach niesprzyjających ich działaniu (susza). To tylko pozorne oszczędności, ponieważ takie zabiegi nie będą skuteczne.
Efektywne zwalczanie chwastów nie może się obyć bez adiuwantów, co podkreślali zarówno naukowiec z TSD Toruń, jak i Adam Wachowski z firmy Agromix podczas następnej prelekcji. Ekspert promował nową wersję środka Atpolan Bio 80 EC Premium, wzbogaconą o filtr UV, która pojawi się na rynku w tym roku. Taki filtr ma ograniczać fotolizę (czyli rozpad pod wpływem światła) środków ochrony roślin. Najbardziej wrażliwą na światło słoneczne substancją czynną herbicydów stosowanych w buraku jest metamitron. Ilość rozpuszczonej w wodzie substancji spada o połowę w zaledwie pół godziny.

Ocenę skuteczności programów zwalczania chwościka buraka omówił Artur Majewski z Krajowej Grupy Spożywczej S.A. Z rezultatów badań przedstawionych przez prelegenta wynika, że w minionym sezonie najwyższy plon korzeni uzyskano stosując połączenie fungicydów systemicznych ze związkami miedzi i siarką.
W 2025 roku zostały w naszym kraju zarejestrowane odmiany buraka w nowej technologii CERCOTECH, czyli o podwyższonej odporności na chwościk buraka. O korzyściach wynikających z siewu odmiany tego typu mówił Grzegorz Szreder z firmy Hilleshög (United Beet Seeds). Tłumaczył, że pełne wykorzystanie potencjału odmian CERCOTECH będzie możliwe tylko wówczas, gdy ich uprawa będzie połączona z odpowiednią ochroną fungicydową i właściwą agrotechniką (płodozmian, przeoranie resztek pozostawionych po zbiorze).
Wiosną zeszłego roku wielu plantatorów zaskoczył szarek komośnik. Szkodnik masowo wystąpił nawet w tych rejonach kraju, w których jak dotąd pojawiał się tylko sporadycznie. Spowodował ogromne straty w uprawie buraka cukrowego – w skali kraju przesiano ponad 3000 ha plantacji. Stąd też szczególnym zainteresowaniem wśród plantatorów cieszył się wykład prof. UP Wrocław dr. hab. Zdzisława Klukowskiego dotyczący szarka komośnika. Profesor szeroko omówił biologię chrząszcza, ponieważ na ten temat nadal pojawia się w Internecie sporo mitów. Dużo uwagi poświęcił możliwościom zwalczania. Podkreślił, że najskuteczniejsza będzie substancja czynna z tzw. efektem knock-down. Takie substancje czynne powodują szybkie porażenie układu nerwowego szkodników, które przestają żerować.
I przyszłość, czyli między ekologią a ekonomią
Spadek cen, wzrost kosztów produkcji oraz napływ taniego cukru z zagranicy powodują, że opłacalność uprawy buraka cukrowego stoi pod znakiem zapytania. Jednocześnie duży nacisk kładzie się na zredukowanie negatywnego wpływu rolnictwa na środowisko. Czy jest możliwe pogodzenie ograniczenia chemizacji rolnictwa i zapewnienia rentowności uprawy buraka cukrowego? Odpowiedzi na to pytanie szukano podczas debaty (Fot. 4): „Przyszłość buraka cukrowego w Polsce: między ekologią a ekonomią”, która była ostatnim punktem konferencji. W dyskusji wzięli udział: Małgorzata Flaszka (MRiRW), Artur Majewski (KGS S.A.), prof. dr hab. Marek Mrówczyński (IOR-PIB), Krzysztof Nykiel (KZPBC) oraz Emil Prevuznak (United Beet Seeds).
Prelegenci zgodnie stwierdzili, że niezwykle istotne jest wspólne działanie plantatorów, sektora cukrowniczego oraz MRiRW. Prezes Nykiel zaznaczył, że współpraca KZPBC z instytutami naukowymi i przemysłem układa się bardzo dobrze. – Współpraca z administracją też nie jest zła, ale oczekujemy więcej, bo mamy groźnego przeciwnika w postaci szarka komośnika – dodał.

Prof. dr hab. Marek Mrówczyński podkreślał z kolei konieczność wprowadzania preparatów biologicznych. – Preparaty biologiczne są zarejestrowane w ochronie buraka ćwikłowego czy pastewnego, a cukrowego dopiero dwa i to od niedawna. To powinno się zmienić – stwierdził naukowiec.
Debata wywołała sporo emocji wśród uczestników konferencji. Nastroje plantatorów nie są dobre, a przyszłość widzą raczej w ciemnych barwach. Jednak nie wszystko stracone. Podczas konferencji padło wiele konkretnych wskazówek, jak zwiększyć efektywność produkcji i obniżyć koszty: odpowiednio uprawiając glebę, racjonalnie stosując nawozy i środki ochrony roślin oraz wykorzystując postęp hodowlany.

