Po przejeździe kombajnu pole może wyglądać na zebrane niemal idealnie. Dopiero dokładniejsze sprawdzenie pokazuje całe korzenie leżące na powierzchni, buraki niewyciągnięte z gleby oraz odłamane końcówki. Przy wysokim plonie nawet kilka procent strat oznacza tony surowca pozostawionego na hektarze. Jak szybko sprawdzić, ile buraków rzeczywiście gubi kombajn?
Ile mogą wynosić straty podczas zbioru buraków?
Nowoczesny kombajn buraczany jest w stanie zebrać bardzo dużą część plonu, ale całkowite wyeliminowanie strat jest praktycznie niemożliwe. Według prof. Jacka Przybyła z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu, przy sprawnym technicznie i prawidłowo wyregulowanym kombajnie straty korzeni nie powinny przekraczać około 3–5% plonu. Największą część stanowią zazwyczaj odłamane końcówki korzeni.
Całe buraki zgubione przez maszynę lub pozostawione niewykopane powinny natomiast występować sporadycznie. Do oceny strat nie uwzględnia się przy tym bardzo małych korzeni o średnicy poniżej 4 cm i masie poniżej 100 g.
W praktyce wyniki mogą jednak bardzo różnić się między polami. Międzynarodowe dane IIRB pokazują, że w badaniach obejmujących 150 przypadków przeciętne straty podczas zbioru wynosiły około 2,9 t/ha, ale zakres wyników sięgał od mniej niż 0,5 do ponad 9 t/ha. Dlatego ustawień kombajnu nie warto oceniać wyłącznie „na oko”.
Jakie straty zostawia kombajn buraczany?
Podczas oceny zbioru trzeba rozróżnić kilka źródeł strat.
Najbardziej widoczne są całe korzenie leżące na powierzchni pola. Mogły zostać zgubione podczas transportu przez układ czyszczący albo wypaść z maszyny.
Druga grupa to buraki pozostawione w glebie. Najczęstszymi powodami są zbyt płytka praca zespołu wyorującego, niewłaściwe prowadzenie lemieszy lub zbyt wysoka prędkość jazdy.
Trzecią i często największą grupą są odłamane części korzeni. Część z nich pozostaje w ziemi, a część można znaleźć na powierzchni.
Do strat trzeba również zaliczyć zbyt niskie ogławianie, ponieważ wraz z główką usuwana jest wtedy wartościowa część korzenia. Dlatego ocena pracy kombajnu powinna obejmować nie tylko to, czy na polu leżą całe buraki.

Jak policzyć straty za kombajnem buraczanym?
Najprostszą metodą jest wyznaczenie reprezentatywnej powierzchni pola bezpośrednio po przejeździe kombajnu.
Można przykładowo wyznaczyć 10 m², a następnie bardzo dokładnie zebrać i zważyć wszystkie korzenie oraz fragmenty korzeni, które powinny zostać zebrane przez maszynę. Najważniejsze, aby kontrola nie była wykonana tylko w jednym przypadkowym miejscu.
Pole może różnić się pod względem wilgotności, zwięzłości gleby, wielkości korzeni czy ukształtowania powierzchni. Pomiar warto więc powtórzyć w kilku punktach, omijając uwrocia i miejsca nietypowe, jeśli chcemy ocenić przeciętną jakość pracy kombajnu.
Jak przeliczyć kilogramy buraków na straty w tonach z hektara?
Przeliczenie jest bardzo proste.
Hektar ma 10 000 m². Jeżeli próbę wykonujemy na powierzchni 10 m², wynik w kilogramach mnożymy przez 1000, aby otrzymać masę przypadającą na hektar, a następnie przeliczamy kilogramy na tony.
W praktyce oznacza to:
1 kg strat na 10 m² = 1 t/ha strat.
Jeżeli więc na powierzchni 10 m² zebraliśmy:
- 0,5 kg korzeni – strata wynosi około 0,5 t/ha,
- 1 kg – około 1 t/ha,
- 2 kg – około 2 t/ha,
- 3 kg – około 3 t/ha,
- 5 kg – około 5 t/ha.
To bardzo wygodny sposób szybkiej kontroli pracy maszyny.
Przykład: ile procent plonu zostaje na polu?
Załóżmy, że plantacja daje około 70 t/ha, a podczas pomiaru na 10 m² znajdujemy 2 kg korzeni i fragmentów korzeni. Oznacza to stratę około 2 t/ha.
W odniesieniu do plonu 70 t/ha jest to:
2 ÷ 70 × 100 = około 2,9%.
Taki wynik mieściłby się więc w poziomie strat uznawanym za możliwy do osiągnięcia przy prawidłowo przeprowadzonym zbiorze. Jeżeli jednak na tej samej plantacji znaleźlibyśmy 5 kg strat na 10 m², oznaczałoby to około 5 t/ha, czyli ponad 7% plonu. Przy takim wyniku warto już szukać przyczyny.
Nie wystarczy policzyć całych buraków
Jednym z częstszych błędów podczas kontroli kombajnu jest zbieranie wyłącznie dużych, całych korzeni widocznych na powierzchni. Może to mocno zaniżyć rzeczywisty wynik.
Badania i testy kombajnów pokazują, że dużą część strat stanowią fragmenty korzeni. Szczególnie istotna jest średnica miejsca, w którym korzeń został odłamany.
Odłamanie końca korzenia przy średnicy około 3 cm może odpowiadać za około 3% straty jego masy, natomiast przy średnicy około 6 cm strata może sięgać około 11%. Dlatego po przejeździe maszyny warto nie tylko zebrać to, co leży na powierzchni, ale również sprawdzić fragmenty korzeni pozostałe w glebie.
Jak sprawdzić buraki niewykopane przez kombajn?
Jeżeli na powierzchni widoczne są wystające fragmenty korzeni albo ślady wskazujące na ich przecięcie, warto rozgarnąć glebę.
Problem niewykopanych buraków może wynikać przede wszystkim z:
- zbyt płytkiego ustawienia wyoraczy,
- nadmiernej prędkości jazdy,
- zużycia lemieszy,
- niewłaściwego prowadzenia zespołu w rzędach,
- nierównomiernej obsady plantacji,
- dużej zmienności wielkości korzeni,
- nierówności powierzchni pola.
Jeżeli niewykopane buraki występują regularnie wzdłuż jednego rzędu, może to wskazywać na problem z konkretną parą wyoraczy. Jeżeli natomiast problem występuje na całej szerokości maszyny, trzeba przyjrzeć się ogólnej głębokości pracy oraz prędkości jazdy.
Prędkość kombajnu mocno wpływa na straty
Większa prędkość zwiększa wydajność zbioru, ale nie zawsze zwiększa wydajność gospodarstwa.
Przy zbyt szybkiej jeździe zespół wyorujący ma mniej czasu na prawidłowe wyciągnięcie korzeni, a kolejne zespoły maszyny muszą w krótszym czasie przetransportować i oczyścić większą masę.
Według zaleceń przytaczanych w PPBC za optymalną prędkość pracy samojezdnych kombajnów buraczanych można przyjąć około 6–7 km/h, choć zawsze musi być ona dostosowana do warunków na konkretnym polu.
Na glebie ciężkiej, mokrej albo bardzo suchej optymalne ustawienia mogą wyglądać inaczej. Dlatego po zmianie warunków podczas dnia warto ponownie wykonać prostą kontrolę strat.
Więcej o przyczynach strat oraz prawidłowej regulacji maszyny piszemy w artykule: Zbiór buraków cukrowych – jak ograniczyć straty plonu?.

Im mocniejsze czyszczenie, tym nie zawsze lepiej
Podczas mokrej jesieni operator chce zwykle dostarczyć do zbiornika możliwie czyste buraki.
Zwiększenie intensywności pracy kół czyszczących pozwala usunąć więcej ziemi, ale może jednocześnie zwiększać liczbę złamanych lub obtłuczonych korzeni. To klasyczny kompromis podczas zbioru buraków.
Z jednej strony zbyt mała intensywność czyszczenia oznacza więcej ziemi w zbiorniku i późniejszym transporcie. Z drugiej zbyt agresywne czyszczenie prowadzi do uszkodzeń mechanicznych i strat masy.
W trudnych, wilgotnych warunkach konieczność intensywniejszego oczyszczania buraków może zwiększać straty podczas zbioru. Dlatego ustawienie maszyny powinno wynikać z aktualnych warunków, a nie z jednego schematu stosowanego przez cały dzień.
Zbyt niskie ogławianie także zabiera plon
Część strat powstaje jeszcze zanim korzeń zostanie wyciągnięty z gleby. Przy zbyt niskim ogławianiu razem z resztkami liści odcinany jest również fragment właściwego korzenia. Każdy 1 cm cięcia poniżej prawidłowej linii ogławiania może oznaczać średnio około 10% straty masy konkretnego korzenia.
Nowoczesne kombajny wykorzystują dlatego mikroogławiacze i systemy automatycznie dopasowujące wysokość pracy do poszczególnych korzeni. Dobrym przykładem jest ROPA Tiger 6, w której zastosowano rozwiązania mające poprawiać prowadzenie zespołu wyorującego, stabilizację maszyny i kontrolę głębokości pracy.
Cały korzeń na polu powinien zwrócić uwagę
Przy dobrze wyregulowanym kombajnie podstawową częścią strat powinny być niewielkie odłamane fragmenty korzeni, a nie całe buraki.
Jeżeli po przejeździe maszyny regularnie znajdujemy duże, kompletne korzenie, nie warto czekać do końca pola. Trzeba ustalić, w którym miejscu procesu są tracone.
Burak może:
- nie zostać wyciągnięty z gleby,
- wypaść podczas transportu przez układ czyszczący,
- zostać zgubiony podczas przekazywania do zbiornika,
- wypaść podczas rozładunku lub transportu do pryzmy.
Miejsce, w którym znajdujemy korzenie, często pomaga wskazać źródło problemu.
Warunki na polu mogą zmienić wynik w ciągu kilku godzin
Ustawienia, które dobrze sprawdzały się rano, niekoniecznie będą optymalne kilka godzin później.
Wilgotność gleby zmienia się, szczególnie podczas słonecznej lub wietrznej pogody. Kombajn może również przejechać z fragmentu pola o lekkiej glebie na bardziej zwięzłą część stanowiska. Zmienia się opór gleby, ilość ziemi trafiającej do maszyny i zachowanie korzeni podczas wyorywania.
Dlatego pomiar strat warto traktować nie jako jednorazowy test wykonany na początku zbioru, ale jako prostą metodę kontroli jakości pracy.
Jak często kontrolować straty za kombajnem?
Szczególną kontrolę warto przeprowadzić:
- po rozpoczęciu pracy na nowym polu,
- po zmianie głębokości wyorywania,
- po zmianie prędkości jazdy,
- po zmianie intensywności czyszczenia,
- po przejściu na inny typ gleby,
- po deszczu lub wyraźnej zmianie wilgotności gleby,
- gdy na polu zaczynają pojawiać się całe korzenie,
- gdy w pryzmie widocznych jest dużo połamanych i uszkodzonych buraków.
Kilka minut poświęconych na kontrolę może uchronić przed powtarzaniem błędnych ustawień na kilkunastu kolejnych hektarach.
Ile kosztuje 1% strat podczas zbioru?
Procentowe wartości mogą wydawać się niewielkie, dopóki nie przeliczymy ich na masę.
Przy plonie 70 t/ha:
- 1% straty = 0,7 t/ha,
- 3% = 2,1 t/ha,
- 5% = 3,5 t/ha,
- 7% = 4,9 t/ha.
Na plantacji o powierzchni 20 ha różnica między stratą na poziomie 3 i 5% oznacza już około 28 ton buraków. A to pokazuje, że kilka minut poświęconych na sprawdzenie pracy maszyny może mieć bardzo konkretną wartość ekonomiczną.
Dobra regulacja kombajnu zaczyna się od plantacji
Nie wszystkie straty da się usunąć samymi ustawieniami maszyny.
Duże różnice w obsadzie, nierównomierny rozstaw korzeni oraz znaczne zróżnicowanie ich wielkości utrudniają prawidłowe ogławianie i wyorywanie. Dlatego na jakość zbioru pracuje się właściwie od momentu przygotowania pola i siewu. Równomierna plantacja pozwala zespołom roboczym kombajnu pracować znacznie dokładniej.
Więcej o zależności między prowadzeniem plantacji a końcową jakością korzeni opisujemy w artykule: Uprawa i zbiór buraka cukrowego. Co decyduje o jakości plonu?.
Jak ocenić straty za kombajnem? Najprostsza kontrola krok po kroku
W praktyce można zastosować bardzo prosty schemat:
- zatrzymaj ocenę w reprezentatywnym miejscu pola,
- wyznacz powierzchnię 10 m²,
- zbierz całe korzenie pozostawione na powierzchni,
- sprawdź glebę pod kątem buraków niewykopanych,
- zbierz większe odłamane części korzeni,
- zważ zebrany materiał,
- przy powierzchni 10 m² przyjmij, że każdy 1 kg oznacza około 1 t/ha,
- powtórz pomiar w kilku miejscach,
- porównaj wynik z przewidywanym plonem,
- jeżeli straty są duże, skoryguj ustawienia kombajnu i wykonaj pomiar ponownie.
Najważniejsze jest porównywanie wyników wykonywanych według tej samej metody. Dzięki temu można szybko sprawdzić, czy zmiana głębokości, prędkości jazdy lub intensywności czyszczenia rzeczywiście ograniczyła straty.
Kilka procent strat to kilka ton buraków
Najbardziej miarodajna kontrola pracy kombajnu nie odbywa się w kabinie, lecz kilka metrów za maszyną.
Jeżeli na powierzchni leżą całe buraki, w glebie zostają duże fragmenty korzeni albo końcówki są regularnie odłamywane na dużej średnicy, warto natychmiast skorygować ustawienia. Przy plonie rzędu 60–80 t/ha nawet pozornie niewielki procent strat oznacza kilka ton surowca na hektar.
Dlatego w trakcie zbioru warto regularnie wysiąść z maszyny, wyznaczyć niewielką powierzchnię kontrolną i sprawdzić, ile plonu rzeczywiście zostało na polu.

