Bieżący numer
Strona głównaArtykułyCo buduje żyzność gleby? Sama słoma i międzyplony nie wystarczą

Co buduje żyzność gleby? Sama słoma i międzyplony nie wystarczą

Przez lata, kiedy mówiło się o biologii gleby, cała uwaga skupiała się głównie na żywych mikroorganizmach i aktywności biologicznej. Im więcej bakterii, grzybów i procesów mikrobiologicznych, tym gleba wydawała się bardziej żyzna.

Autor: dr inż. Adela Maziarek, ekspert zdrowia gleby i systemów produkcji żywności

Właśnie w taki sposób przez długi czas próbowano rozumieć dobrze funkcjonujący system glebowy. Dziś coraz wyraźniej widać jednak, że procesy zachodzące w glebie są znacznie bardziej złożone. Sama aktywność biologiczna okazuje się dopiero początkiem większego mechanizmu odpowiedzialnego za budowanie trwałej żyzności, stabilnej materii organicznej i długofalowego funkcjonowania gleby.

Coraz częściej naukowcy zwracają uwagę na coś, co jeszcze do niedawna pozostawało poza głównym nurtem myślenia o glebie: o jakości i trwałości materii organicznej może decydować nie tylko samo życie biologiczne, ale również to, co pozostaje po jego zakończeniu.

Co naprawdę buduje żyzność gleby?

W budowaniu trwałej żyzności gleby nie chodzi wyłącznie o to, ile biomasy zostanie wprowadzone do systemu. Równie ważne jest to, jaka część tej biomasy zostanie biologicznie przetworzona i w jakiej formie gleba będzie potrafiła ją zatrzymać. Dlatego dwie gleby, do których trafia podobna ilość słomy, obornika czy resztek pożniwnych, po kilku latach mogą funkcjonować zupełnie inaczej. Na jednej stopniowo poprawia się struktura, zwiększa się stabilność agregatów i zdolność zatrzymywania wody, podczas gdy na drugiej znacznie trudniej dochodzi do utrwalenia materii organicznej i zatrzymania części węgla na dłużej.

Międzyplony dostarczają do gleby nie tylko biomasę, ale również węgiel, który napędza życie biologiczne i procesy budujące trwałą żyzność. Fot. A. Maziarek

Duże znaczenie mają tutaj mikroorganizmy glebowe. Bakterie i grzyby, wykorzystując materię organiczną jako źródło energii oraz węgla, budują własną biomasę. W ich komórkach znajdują się między innymi białka, aminocukry, lipidy, a ich ściany komórkowe są bogate w związki węgla i azotu. Kiedy mikroorganizmy obumierają, ich pozostałości mogą stanowić bardzo ważną część trwałej materii organicznej. W nauce określa się je mianem „nekromasy mikrobiologicznej”. Najciekawsze jest jednak to, że pozostałości po bakteriach oraz grzybach są bardzo drobne i łatwiej wiążą się z minerałami glebowymi. Dzięki temu część węgla może zostać ustabilizowana w glebie znacznie dłużej niż świeże resztki roślinne.

Sama obecność słomy czy biomasy międzyplonów nie zawsze oznacza więc skuteczną odbudowę żyzności. Ważne jest również to, ile tej materii przejdzie przez procesy biologiczne i zostanie związane z glebą w bardziej stabilnej formie.

Materia organiczna w glebie – dlaczego sama biomasa nie wystarczy?

Zbita i zalana gleba bardzo szybko ogranicza dostęp tlenu oraz prawidłowe funkcjonowanie procesów biologicznych. Fot. A. Maziarek

To zmienia sposób patrzenia na materię organiczną i żyzność gleby. Sama obecność resztek pożniwnych, słomy czy dużych ilości biomasy nie oznacza jeszcze, że gleba zaczyna budować trwałą próchnicę. Ogromne znaczenie mają warunki, w jakich zachodzą procesy biologiczne. Jeżeli gleba jest zbita, regularnie zalewana wodą, słabo natleniona albo przez lata intensywnie mechanicznie niszczona, cały obieg materii organicznej zaczyna funkcjonować mniej efektywnie.

W takich warunkach wyhamowana zostaje aktywność części mikroorganizmów odpowiedzialnych za prawidłowe przetwarzanie materii organicznej. Tworzenie stabilnych agregatów glebowych jest ograniczone, a gleba dużo słabiej zatrzymuje efekty procesów biologicznych. W praktyce oznacza to, że mimo obecności słomy, biomasy międzyplonów czy resztek pożniwnych trwała materia organiczna budowana jest znacznie trudniej.

Mikroorganizmy glebowe pomagają budować trwałą próchnicę

Roślina dostarcza do gleby węgiel w postaci korzeni, resztek pożniwnych, wydzielin korzeniowych czy biomasy międzyplonów. Mikroorganizmy wykorzystują ten materiał do budowy własnej biomasy, a następnie część tej biomasy po ich obumarciu pozostaje w glebie jako nekromasa mikrobiologiczna.

Martwe pozostałości bakterii i grzybów są bardzo drobne, a jednocześnie chemicznie aktywne, dzięki czemu łatwiej wiążą się z frakcją ilastą oraz powierzchnią agregatów glebowych. To ma ogromne znaczenie praktyczne. Świeże resztki roślinne są stosunkowo łatwo dostępne dla dalszego rozkładu. Natomiast związki powstałe po przetworzeniu ich przez mikroorganizmy mogą zostać skuteczniej „ukryte” w strukturze gleby i chronione przed szybkim rozpadem.

Przez wiele lat dominowało przekonanie, że najbardziej trwała materia organiczna gleby powstaje głównie z bardziej odpornych na rozkład resztek roślinnych. Dzisiaj coraz więcej badań wskazuje jednak, że bardzo duża część stabilnej materii organicznej może powstawać z drobnych pozostałości po mikroorganizmach związanych z minerałami gleby.

Właśnie dlatego gleby cięższe, zawierające więcej frakcji ilastej i posiadające większą powierzchnię sorpcyjną, często łatwiej utrzymują materię organiczną niż bardzo lekkie piaski. Nie chodzi wyłącznie o ilość dostarczanych resztek organicznych, ale również o zdolność gleby do zatrzymywania produktów biologicznego przetwarzania.

Żywa gleba potrzebuje też śmierci

To zdanie może brzmieć dziwnie, ale biologicznie jest bardzo prawdziwe. Przez lata w biologii gleby skupiano się głównie na tym, jak pobudzić aktywność mikroorganizmów i zwiększyć ilość życia w glebie. Dzisiaj coraz wyraźniej widać jednak, że równie istotne może być to, co pozostaje po zakończeniu tych procesów.

Żyzność gleby nie jest więc wyłącznie efektem obecności żywych mikroorganizmów. Równie ważne staje się to, co dzieje się później z ich biomasą. Martwe pozostałości bakterii i grzybów nie są biologicznym odpadem. Są jednym z najtrwalszych elementów materii organicznej gleby, szczególnie wtedy, gdy zostaną związane z minerałami i „ukryte” wewnątrz stabilnych agregatów glebowych.

To zmienia sposób patrzenia na biologiczną odbudowę gleby. Celem nie jest wyłącznie pobudzenie życia biologicznego, ale stworzenie takich warunków, w których część efektów pracy mikroorganizmów będzie mogła zostać zatrzymana w glebie na dłużej.

Od czego zależy odbudowa żyzności gleby?

Takie podejście modyfikuje praktyczne myślenie o odbudowie gleby. Jeżeli trwała materia organiczna powstaje w dużej mierze dzięki procesom biologicznym, to poprawa żyzności nie jest efektem pojedynczego działania, ale długotrwałego funkcjonowania całego systemu glebowego. Oznacza to, że nawet dobre działania wykonywane regularnie nie zawsze od razu przynoszą efekt, którego rolnik się spodziewa. Można pozostawiać słomę, wysiewać międzyplony, stosować obornik czy preparaty biologiczne, a mimo to gleba przez lata nadal może słabo zatrzymywać wodę, szybko się zaskorupiać albo coraz gorzej reagować na nawożenie.

Dzieje się tak dlatego, że gleba funkcjonuje bardziej jak złożony organizm niż prosty układ. Biologia, struktura, dostęp powietrza, woda, materia organiczna i sposób uprawy wzajemnie na siebie wpływają.

Słoma, międzyplony i obornik dostarczają węgla

Podstawą pozostaje regularny dopływ węgla do gleby. Resztki pożniwne, korzenie, biomasa międzyplonów, obornik, kompost czy większa różnorodność roślin dostarczają materiału, który staje się źródłem energii dla mikroorganizmów i całego biologicznego obiegu materii.

Struktura i natlenienie gleby mają znaczenie

Równie ważne są jednak warunki, w których te procesy zachodzą. Nawet duża ilość biomasy nie przyniesie oczekiwanego efektu, jeżeli gleba pozostaje zbita, słabo natleniona albo regularnie niszczona mechanicznie. W takich warunkach trudno o stabilne agregaty glebowe i prawidłowe funkcjonowanie procesów biologicznych.

Łatwiej skupić się na nawożeniu niż na biologicznej i fizycznej odbudowie gleby. Dawka nawozu jest policzalna, widoczna i daje poczucie szybkiego działania. Znacznie trudniej pracuje się z procesami, których nie widać od razu: odbudową struktury, poprawą warunków dla mikroorganizmów czy stopniowym zwiększaniem stabilności materii organicznej. A przecież właśnie te procesy bardzo często decydują później o tym, czy gleba będzie mogła zatrzymać wodę, utrzymać strukturę i efektywnie wykorzystać dostarczane składniki pokarmowe. Dlatego odbudowa trwałej żyzności wymaga nie tylko odpowiednich działań, ale również cierpliwości, regularności i świadomości, że gleba nie reaguje jak prosty magazyn nawozów. Potrzebuje czasu, aby zacząć funkcjonować inaczej.

Dlaczego nie każda gleba reaguje tak samo?

Stabilna struktura gleby pomaga zatrzymywać wodę, powietrze i część materii organicznej na dłużej. Fot. A. Maziarek

To tłumaczy, dlaczego wielu rolników ma dziś tak różne doświadczenia związane z biologiczną odbudową gleby. Gleba nie jest jednakowym środowiskiem w każdym gospodarstwie. Różni się nie tylko zawartością składników pokarmowych, ale również:

  • strukturą,
  • ilością frakcji ilastej,
  • historią uprawy,
  • stopniem zagęszczenia,
  • poziomem degradacji,
  • zdolnością do stabilizacji materii organicznej.

Dlatego te same działania mogą w różnych warunkach przynosić zupełnie inny efekt. Na jednej glebie procesy biologiczne stopniowo zaczynają odbudowywać strukturę i zwiększać stabilność materii organicznej, podczas gdy na innej ograniczenia fizyczne lub biologiczne przez długi czas blokują podobną reakcję.

Biologicznej odbudowy gleby nie da się więc sprowadzić do jednej uniwersalnej recepty. Sama obecność biomasy międzyplonów, resztek pożniwnych czy preparatów biologicznych nie gwarantuje identycznego efektu w każdych warunkach. Trwała żyzność zaczyna budować się dopiero wtedy, gdy procesy biologiczne, fizyczne i chemiczne zaczynają ze sobą prawidłowo współpracować.

Jak powstaje próchnica w glebie?

Dzisiaj coraz wyraźniej widać, że próchnica nie jest po prostu nagromadzoną, nierozłożoną materią organiczną. Jej powstawanie to znacznie bardziej złożony proces, w którym uczestniczą:

  • mikroorganizmy,
  • minerały gleby,
  • korzenie roślin,
  • agregaty glebowe,
  • dostęp tlenu,
  • czas.

To również tłumaczy, dlaczego odbudowa żyzności gleby bardzo rzadko daje szybki efekt. Samo dostarczenie słomy, międzyplonów czy obornika nie oznacza jeszcze automatycznego wzrostu trwałej materii organicznej. Materia organiczna musi najpierw zostać biologicznie przetworzona, a następnie część powstałych związków musi zostać ustabilizowana w glebie i związana z jej strukturą. Dopiero wtedy część węgla może pozostać w systemie na dłużej.

Próchnica nie powstaje więc wyłącznie z samego dodawania biomasy. Powstaje z prawidłowo funkcjonującego obiegu biologicznego, w którym znaczenie ma zarówno życie mikroorganizmów, jak i los ich pozostałości po obumarciu. Dlatego gleba znacznie bardziej przypomina żywy ekosystem niż zwykły magazyn materii organicznej.

Żółte naczynie na szkodniki rzepaku

Kodeks dobrych praktyk w uprawie buraków cukrowych

Zobacz w sklepie
Nazwa drugiego produktu

Atlas Burak – identyfikacja agrofagów, niedoborów pokarmowych i innych czynników

Zobacz w sklepie
Redakcja
Redakcja
Poradnik Plantatora Buraka Cukrowego tworzy redakcja skupiona na najważniejszych zagadnieniach związanych z uprawą buraka cukrowego. Współpracujemy z naukowcami, doradcami, specjalistami branżowymi oraz doświadczonymi plantatorami, łącząc wiedzę ekspercką z praktyką rolniczą. Podejmujemy aktualne tematy dotyczące agrotechniki, nawożenia, ochrony roślin, odmian, chorób i szkodników, a także zbioru i przechowywania buraków. Śledzimy zmiany zachodzące w branży, nowe technologie oraz wyzwania, z którymi mierzą się gospodarstwa. Stawiamy na rzetelne informacje, praktyczne wskazówki i doświadczenia z pól, które pozwalają lepiej poznać nowoczesną produkcję buraka cukrowego i jej najważniejsze kierunki rozwoju.
Powiązane wpisy

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Bieżący numer

Chcesz być na czasie?
Najważniejsze informacje raz w tygodniu.

Zgoda marketingowa

Proszę potwierdź zgodę na zapis do newslettera.

Najnowsze artykuły